Summer Vistula Expedition
„Dzień zaczął się od drażniącego budzika dzwoniącego co 15 min od godziny 7 rano. Trzy drzemki tym razem wystarczyły, by zwlec się z łóżka. I tylko pomyśleć, że to ostatni tak wygodny nocleg, przynajmniej na jakiś czas…
Dawniej wódz kosmicznej gromady w rodzinnym, małym jak palec Jastkowie, a później członek referatu próbujący rozszyfrować co tu począć z przybocznymi. Na co dzień kibic siatkarski oraz student optyki stosowanej.
„Dzień zaczął się od drażniącego budzika dzwoniącego co 15 min od godziny 7 rano. Trzy drzemki tym razem wystarczyły, by zwlec się z łóżka. I tylko pomyśleć, że to ostatni tak wygodny nocleg, przynajmniej na jakiś czas…